Psst! Gdzie się tak spieszysz? Zwolnij!
kobieta na kocu z pieskiem i koszem piknikowym
foto: unsplash.com, Valerie Elash

Jak zostać działkowcem w XXI wieku?

Jeszcze niedawno osoba działkowca kojarzyła nam się z urokliwą, krzątającą się emerytką i emerytem o zawadiackim spojrzeniu, którzy to całymi godzinami zajmowali się grządkami na swoim ogródku działkowym, potem zaś przesiadywali w niewielkiej altance, popijając własnej roboty kompot. No tak, ale czasy się zmieniły. Wszystko wskazuje na to, że profil działkowca także. Okazuje się bowiem, że pokolenie dzisiejszych trzydziestolatków także chce mieć własne, zdrowe warzywa, soczyste owoce i możliwość spędzenia czasu na własnym zielonym fragmencie przestrzeni (nawet umiejscowionej w metropolii).

Weekendowe działkowe bytowanie

Młodzi ludzie pojawiają się na swoich działkach i ogródkach działkowych zwykle tylko w weekendy, bo w tygodniu są zajęci pracą. Chętnie przyjeżdżają też podczas letnich wakacji, kiedy to przestrzeń pełna jest kolorowych kwiatów. Niech się jednak nikomu nie wydaje, że dla młodych działkowców liczą się głównie obowiązki – chodzi bowiem raczej o relaks odpoczynek, a niejako przy okazji o wykonywanie prostych i w gruncie rzeczy przyjemnych prac. Są grille, leżaki i kolorowe koce porozkładane na trawie.

Dlaczego tak właśnie wygląda wypoczynek dla coraz szerszego grona osób?

Okazuje się, że nie mają one ochoty na wielogodzinne stanie w korkach i długie podróże, by móc odsapnąć nieco od codziennej pracy. Ogródki działkowe zlokalizowane w pobliżu ich miejsca zamieszkania bardzo kuszą! Szybki dojazd, niskie opłaty za użytkowanie, wspaniałe miejsce do wypoczynku, a do tego także własne warzywa i owoce z własnej grządki, ze swojego krzaczka, z osobistego drzewka. Najbardziej ekologiczne pożywienie i prawie za darmo. Pycha!

Koszyk pełen warzyw z własnego ogródka
foto: unsplash.com, Markus Spiske

Przygoda z ogródkiem działkowym zaczyna się z reguły od wypielęgnowanej trawki na której można odetchnąć od codziennego zgiełku. Leżakowanie, grillowanie, czytanie książki, spędzanie czasu z rodziną i przyjaciółmi. Z czasem młodsi właściciele odkrywają również jaką przyjemność daje wyhodowanie własnych warzyw i owoców. A uwierzcie nawet na małym ogródku działkowym można wyhodować wspaniałe produkty, które posiadają w sobie ogromną ilość zdrowia. Niektóre to prawdziwe bomby witaminowe, to nasze rodzime superfoods, z których powinniśmy być dumni! Szczęśliwi posiadacze kawałka swojej działeczki zanim się obejrzą będą robić własne przetwory na zimę.

Jak stać się posiadaczem ogródka działkowego?

Najprościej będzie udać się do najbliższego stowarzyszenia działkowców i tam dowiedzieć się o możliwości nabycia działki. Takie rekreacyjny działki w Polsce nazywają się ROD, czyli Rodzinne Ogrody Działkowe. Teoretycznie wystarczy zapisać się na listę oczekujących i czekać na przydział, jednak może to bardzo długo trwać.

Można również poszukać ogłoszeń czy to w internecie, czy bezpośrednio na tablicy ogłoszeń, które przeważnie umiejscowione są na wejściu na teren ogródków działkowych.

Rozsądnie też będzie popytać u źródła, czyli przejść się na działki i porozmawiać z właścicielami. Być może słyszeli o tym, że któryś z sąsiadów chciałby pozbyć się swojego ogródka.

Ile to kosztuje?

Zwykle za rodzinny ogródek działkowy płaci się od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Potem roczne koszty utrzymania wyniosą nas kilkaset złotych (zależnie od regionu). Na koszt ten składają się opłaty stałe (składki, opłaty inwestycyjne) jak i zmienne (na przykład prąd jeśli jest dostępny).

Czyli w niewygórowanej cenie można nabyć kawałek własnej zielonej enklawy, może nieduży, ale w myśl zasady „domek ciasny, ale własny” taki, który naprawdę cieszy. A marchewka wyhodowana samodzielnie smakuje najlepiej!


REKLAMA

Czytniki e-book - porównaj na Ceneo

Zeen is a next generation WordPress theme. It’s powerful, beautifully designed and comes with everything you need to engage your visitors and increase conversions.